Mączniak prawdziwy
24 lipca 2018

 

Odmiany wrzosów różnią się:
kolorem kwiatów (od białego, przez róże, do fioletów),
rodzajem kwiatów (pojedyncze, pełne, pączkowe)
kolorem listków (ciemnozielone, jasnozielone, żółte, pomarańczowe)
pokrojem (wyprostowane, rozłożyste)
wysokością (20-50 cm)
terminem kwitnienia (od lipca do października, a pączkowe nawet do mrozów)

Wrzosowisko nie musi składać się wyłącznie z wrzosów. Do wyboru mamy sporo roślin wymagających kwaśnej gleby, np.: modrzewnica pospolita, wrzosiec czerwony i darlejski, golteria rozesłana, kalmie kiścienie, pierisy, azalie i rododendrony. Można również wybrać różne borówki i żurawiny. Należy jednak dobrać odmiany do stanowiska. Niektóre nadają się tylko do półcienia, inne tolerują pełne słońce.

Kompozycję możemy uzupełnić o trawy, które przepięknie wyglądają zimą, oraz niewielkie iglaki, które urozmaicą nasz mini-krajobraz.

Wrzosy wymagają podłoża kwaśnego (pH 3,5-5,0) i przepuszczalnego. Najlepsze jest dla nich stanowisko słoneczne lub lekko zacienione. Udają się nawet na piaszczystych i ubogich glebach. Można kupić gotowe podłoże do wrzosów, ale można też wymieszać kwaśny torf i drobną korę razem z ziemią, która jest w naszym ogrodzie.W kompozycjach z innymi wrzosowatymi trzeba jednak zapewnić większą wilgotność podłoża. (Ale, uwaga! Nie polewać zbyt często od góry. Jak u większość gęstych krzewinek może dojść do porażenia, na przykład, szarą pleśnią.)

System korzeniowy wrzosów jest niewielki i płytko pod powierzchnią, więc wymagają ściółkowania. Najlepsza jest ściółka organiczna, ulegająca stopniowemu rozłożeniu, np.: przekompostowana kora z drzew iglastych, opadłe (ale zdrowe) igły, trociny, lub zrębki. Ściółka chroni przed utratą wody przez parowanie, mrozem, oraz nadmiernym wyrastaniem chwastów. Przy okazji, rozkładając się, ściółka zakwasza podłoże.

Najlepiej wrzosy prezentują się posadzone w grupach po 3 do 11 sztuk z odmiany w rozstawie co 20-40 cm w zależności od odmiany. Większe plamy jednego koloru wyglądają bardziej naturalnie i nawet mimo posadzenia wielu odmian (Tak – Nam też trudno im się oprzeć!) wprowadzają pewną harmonię w kompozycję i dają wrażenie, że wrzosowisko jest starsze niż w rzeczywistości

      

Na zimę (styczeń, luty), dobrze jest wrzosy okryć. I zdjąć okrycie w marcu. Chodzi o ochronę przed nadmiernym słońcem i wiatrem, oraz wyjątkowym mrozem. Pamiętajmy jednak, że wrzosy są zimozielone i szczelne nakrycie ich agrowłókniną może spowodować ich zaparzenie. Dobrym wyborem jest tak zwany stroisz. Są to gałązki drzew iglastych. Można je uzyskać z pociętej choinki świątecznej. Takie lekka kołderka zapewnia lekkie ocienienie i delikatny przewiew powietrza. Wygląda też zdecydowanie lepiej niż brudno-biała lub błękitno-zielona płachta między pozostałymi rabatami w pięknym zimowym ogrodzie.

Pamiętajmy, aby w kwietniu przyciąć wrzosy trochę poniżej przekwitniętych pędów. Zapewni to zwarty pokrój i obfite kwitnienie. Niecięte wrzosy wyciągają się i stają się rzadkie. Przy okazji możemy też podsypać je wtedy długodziałającym nawozem do roślin kwaśnolubnych.

Wrzosy idealnie pasują do nasadzeń w skrzynkach i donicach.